O autorze
Woody'ego Allena pytała, czy lepiej być szczęśliwym, czy mieć szczęście. Monica Bellucci pytała ją, czy może zdjąć szpilki, bo są cholernie niewygodne. Tom Cruise się na nią obraził, a Naomi Campbell wyrzuciła z wywiadu. Lubi pytać i słuchać odpowiedzi. Kocha biegać. Stanęła na mecie dwunastu maratonów, w tym tego wymarzonego: w Nowym Jorku. I ma ochotę na więcej. Kocha znikać tam, gdzie jej nikt nie znajdzie. Najlepiej na końcu świata. Kocha swojego psa Momo, kota Mię i jeszcze kogoś, ale o tym sza... Sama o sobie mówi eko-świr. W poszukiwaniu eko-jaj może spędzić sobotni poranek. No chyba że wtedy biega. A poza tym pracuje: kiedyś w TVN, MTV, TVN Style, Radiu Kolor, Radiu ZET, Vivie i Elle.

Licz (na szczęście też!) i wygrywaj!

Nie jestem fanką gier. Nie tylko tych komputerowych. Mimo że jako dziecko uwielbiałam grać w Chińczyka, Monopoly i warcaby, potem - aż do czasu Scrabble i Pictionery (to takie rysowane kalambury) zapomniałam, jaka to może być frajda. Ale sobie przypomniałam.

Wyjazd z przyjaciółkami na wyspę w Bretanii.





Wakacje, zakupy na targu, empik czyli czytanie na trawie, aż tu nagle pada złowieszcze:

-Gramy?
-O nie - próbowałam protestować.
-Spróbuj - dziewczyny ucięły moje lamenty.


Spróbowałam i już wiem, dlaczego RUMMIKUB sprzedał się na całym świecie w kilkudziesięciu milionach egzemplarzy, ma 25 wersji językowych, a wszystkie wyprodukowane kostki, ułożone jak w domino, 2.5 -krotnie okrążyłyby Ziemię!

Grając, trzeba myśleć i liczyć. Bawić się w stratega i księgowego jednocześnie. Przewidywać ruchy innych, czyli dodać szczyptę psychologii. No i w odpowiednim momencie pozbyć się Jokera. Kto pierwszy zostanie bez kostek, ten mistrz.

OK. Przyznaję. Jestem fanką!
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Gry
Trwa ładowanie komentarzy...