Polegam na tobie

No pewnie, że polega. I to jak! Bezinteresownie kocha. Momo. Mój pies. Kilka razy w tygodniu razem biegamy. Nad Wisłą, w parku, w lesie. Kiedy tylko na zewnątrz robi się ciepło, pędzę do weterynarza po krople albo obrożę antykleszczową. Przesada? Nie. Znałam dwa fantastyczne psy, których właściciele przegapili ten moment. Psy odeszły. Na zawsze.

Z badań wynika, że ponad połowa właścicieli nie zna żadnych pasożytów zewnętrznych groźnych dla ich czworonogów. Co czternasty słyszał o babeszjozie, a tylko 28% uważa, że komary mogą być groźne. Przyznaję, byłam w tej ostatniej grupie. Nie miałam pojęcia, że przenoszona przez nie leiszmanioza może powodować zapalenie wątroby, układu pokarmowego, oczu, kości i stawów, a w rezultacie - prowadzić do śmierci psa.

Pies się nie skarży. Nie zawsze potrafi zakomunikować, że coś jest nie tak. My nie zawsze potrafimy ten komunikat usłyszeć.



Dlatego cieszę się, że w ostatni weekend wystartowała ogólnopolska kampania POLEGAM NA TOBIE, dzięki której - mam nadzieję! - właściciele czworonogów usłyszą, jak o nie zadbać. W sześciu największych miastach (pierwsza była już Warszawa) w weekendy staną specjalne namioty, w których weterynarze podpowiedzą, jak zapobiegać zagrożeniom, które czyhają na nasze Burki.
Więcej o kampanii na :

https://www.facebook.com/pages/Pies-fajny-jest/130239840353495?fref=ts
Trwa ładowanie komentarzy...